sobota, 23 marca 2013

Trójkątastycznie czyli inwazja trójkątów

Były kuleczki, będą i trójkąty. Żeby nie było, że tworzę w kółko te same rzeczy.

Jakiś czas temu w świecie beadingowym zapanowała moda na trójkąty. Muszę przyznać że i ja jej uległam. Nie bez powodu.
Można z nich wytworzyć naprawdę wspaniałą biżuterię, taką jak kolczyki, wisiory, bransoletki itd. Wszystko zależy tylko od sposobu wykonania oraz zastosowania barw czy odpowiednich deseni.

W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić swoje prace wykonane właśnie przy zastosowaniu figury geometrycznej jaką jest trójkąt.
Oto i one.
Kolczyki wykonane wg. słynnego i megagenialnego wzoru, jaki stworzyła Anabel27.

Pierwsze kolczyki wykonałam przy użyciu koralików Toho treasure w kolorze pernament galwanized starlight, opaque white oraz opaque matte jet.

 
Drugie z kolczyków wytworzyłam również z koralików toho w kolorze opaque cornflower, opaque white oraz opaque matte jet.
 



Trzecie i ostatnie kolczyki wydłubałam w czarno-czerwonych barwach.
 

Zastosowane kolory koralików to opaque lustered beige, opaque white, opaque matte jet oraz transparent lt. siam ruby.

Wszystkie mają ciekawy i niepowtarzalny wzór i sama nie mogę zdecydować, które najbardziej mi się podobają. Cóż oceńcie to sami.


 

wtorek, 19 marca 2013

"Gumdrops in my garden" po polsku - czyli kolczyki kwiatuszkowe

Od jakiegoś czasu wierciłam dziurę w brzuchu jednemu ze sklepów z koralikami, żeby sprowadzili koraliki gumdrops i udało się. W naszym ukochanym sklepie internetowym są już dostępne w kilku przepięknych kolorach. Osobiście muszę przyznać że czekam na kolejne kolory, by móc zrealizować swoje kolejne projekty.

Nie bez powodu marzyłam o tych koralikach. Dzięki ich posiadaniu wyplotłam przepiękne kolczyki wg. projektu Kerrie Slade - "Gumdrops in my Garden".

A oto i one:



Kolczyki wyplotłam z koralików Toho terasure w kolorze Trans-Rainbow Black Diamond oraz z czeskich koralików gumdrops w kolorze Aquamarine Clarit. Kwiatuszki wyplecione zostały w technice brick stitch a całość zawieszona na długich antyalergicznych biglach.

Przyznam że to zdecydowanie nie będą moje pierwsze i ostatnie kwiatuszki.





poniedziałek, 18 marca 2013

Moje pierwsze rivoli...

Po kolejnej długiej przerwie i kolejnym zaniedbaniu bloga wracam z nowymi pracami. Na początek oczywiście zacznę od małej rzeczy, która cieszy oczy...i rozbudzi apetyt na kolejne prace.

Zanim jednak przedstawię moje drobne wypociny, pragnę podziękować wsystkim odwiedzającym mojego skromnego bloga za przemiłe komentarze jak również za poświęcony czas aby zajrzeć do mnie :). To bardzo miłe i naprawdę to doceniam, niestety z uwagi na to że mam mocno ograniczony czas...jestem mamą dwóch urwisów...nie mam możliwości uzupełnienia bloga na bierząco.
Cóż taki lajf...

Wróćmy zatem do puenty...

Zainspirowana pracami Weroniki postanowiłam skorzystać z jej tutka na oplatanie rivoli i stworzyć swoje pierwsze upragnione kolczyki z rivoli. I udało się!



Pierwsze rivoli w kolorze amethyst obszyte jest koralikami toho 11o w kolorze  Higher Metallic Amethyst oraz toho 15o w kolorze Transparent Frosted Lt Amethyst.
W rzeczywistości kolor rivoli jest o wiele ciemniejszy ale w słońcu pięknie się skrzy.
Kolczyki oczywiście mają już swoją właścicielkę ).


Drugie kolczyki rivoli wykonałam w pięknym kolorze zieleni.



Kolczyki wydłubałam przy użyciu koralików toho 11o w kolorze Gold Lustered Emerald oraz toho 15o w kolorze Transparent Frosted Dark Peridot.
Zielone kolczyki są do wzięcia :).

Krótko i na temat :). A już niebawem kolejny post i kolejne moje wytwory.
Do zobaczenia!